Hizero F600 – opinia po 6 latach używania. Czy warto go kupić?

Reklama – współpraca afiliacyjna z marką Hizero. Za sprzedaż z mojego polecenia otrzymuję prowizję. Ta opinia powstała na podstawie około sześciu lat mojego własnego, codziennego używania – najpierw jako zwykła klientka, która sama zapłaciła za pierwszego mopa. Piszę o zaletach i o wadach.

Kiedy kupowałam pierwszego mopa Hizero, w domu miałam dwoje małych dzieci, które właśnie rozszerzały dietę, i długowłosego owczarka niemieckiego. Kto miał kiedykolwiek taką kombinację, ten wie: jogurt na podłodze, rozgnieciony banan pod krzesełkiem, kłęby sierści w każdym kącie i błoto z łap po każdym spacerze. A do tego raczkujące dziecko, które wszystko z tej podłogi zbierało.

Od tamtej pory minęło około sześciu lat. Zmieniły się podłogi, dzieci urosły, a Hizero zostało. W tym wpisie opowiem Ci szczerze, jak sprawdza się u mnie na co dzień – na drewnie, na płytkach matowych i na wysoki połysk z fugami – co mnie w nim zachwyca, co może kogoś irytować, jak o niego dbam i dla kogo moim zdaniem jest to sprzęt, a dla kogo nie.

Najkrótsza odpowiedź: czy Hizero F600 jest warte swojej ceny?

Dla mnie – tak. Jeśli masz psa lub kota, małe dzieci, dużo twardych podłóg i mało czasu, Hizero potrafi zastąpić codzienne odkurzanie i mycie podłóg jednym przejściem. To nie jest jednak sprzęt „kup i zapomnij”. Trzeba o niego dbać i pamiętać o kilku prostych zasadach – o tym wszystkim przeczytasz poniżej.

Jak trafiłam na Hizero

Zanim pojawiło się Hizero, przetestowałam chyba wszystko, co można mieć do podłóg. Miałam klasycznego mopa z wiadrem, miałam profesjonalną parownicę i oczywiście odkurzacz – zresztą mam go do dziś i czasem z niego korzystam. Problem polegał na tym, że każde sprzątanie podłogi to były dwa etapy: najpierw odkurzanie, potem mycie. Przy psie, który gubi sierść garściami, i dzieciach, które codziennie coś wylewają, oznaczało to sprzątanie podłóg praktycznie codziennie. A ja od zawsze bardzo dużo pracuję.

Na Hizero trafiłam przez Instagram. Napisałam do jednej z dziewczyn, która je sprzedawała, i kupiłam u niej swojego pierwszego mopa. Zakochałam się w nim tak bardzo, że robiłam prywatne pokazy przyjaciołom i rodzinie. Serio – przychodzili do mnie znajomi, a ja z wypiekami na twarzy pokazywałam, jak jednym ruchem zbiera mokry bałagan razem z włosami. Zawsze powtarzałam, że gdybym miała czas, to bym go po prostu sprzedawała, i że ten sprzęt powinien być dofinansowany przez państwo dla wszystkich matek. Bo moim zdaniem naprawdę ułatwia życie.

Czym jest Hizero F600 i jak działa

Hizero to nie jest klasyczny odkurzacz piorący. Producent nazywa go bionicznym mopem, bo działa bez ssania. Zamiast silnika, który wciąga powietrze, ma obracający się wałek z miękkiego polimeru, który jednocześnie zgarnia brud i myje podłogę czystą wodą. Brudna woda, ciecze, okruchy i włosy trafiają do osobnych pojemników, więc czysta woda nie miesza się z brudną.

Najważniejsze cechy modelu F600 według producenta:

  • zamiatanie i mycie w jednym przejściu – zbiera okruchy, płyny, kurz i włosy,
  • osobne zbiorniki na czystą i brudną wodę oraz rozdzielanie zanieczyszczeń stałych, płynów i włosów,
  • wałek płukany na bieżąco w trakcie pracy, a po sprzątaniu – funkcja samoczyszczenia,
  • szybkie schnięcie podłogi – zostawia bardzo mało wody,
  • bezprzewodowa praca – około godziny na jednym ładowaniu,
  • możliwość położenia korpusu na płasko, żeby wjechać pod meble, oraz podświetlenie LED,
  • cicha praca – producent podaje poniżej 60 dB, czyli dużo ciszej niż typowy odkurzacz.

W praktyce wygląda to tak: włączasz, prowadzisz mopa po podłodze, a on sam lekko ciągnie do przodu. Nie musisz najpierw odkurzać, bo włosy i okruchy zbiera razem z wodą. Podłoga jest prawie sucha od razu, więc można po niej chodzić – co przy dzieciach i psach jest bezcenne.

Hizero u mnie w domu – zobacz, jak to wygląda w praktyce.

Na jakich podłogach używam Hizero

Przez sześć lat Hizero jechało u mnie po wielu różnych powierzchniach: po panelach, po płytkach matowych, po płytkach na wysoki połysk z fugami, a teraz także po naturalnym drewnie. Dziś w mojej szeregówce mam drewnianą podłogę Barlinek Dąb Salt, płytki na wysoki połysk z fugami i płytki matowe. Hizero używamy codziennie.

Naturalne drewno

To było moje największe pytanie, kiedy położyłam drewno: czy mogę dalej używać mopa, który myje wodą? U mnie się sprawdza, bo Hizero zostawia bardzo mało wilgoci, a podłoga schnie niemal od razu. Nie ma kałuż i stojącej wody w szczelinach, czego najbardziej boję się przy drewnie. Moja rada: przy drewnie używaj niższego poziomu wody, nie jeźdź wiele razy w jednym miejscu i zawsze sprawdź zalecenia producenta swojej podłogi – każde wykończenie (olej, lakier) ma swoje wymagania.

Więcej o tym, jak Hizero sprawdza się na mojej podłodze Barlinek Dąb Salt i jakiego błędu unikać przy drewnie, przeczytasz we wpisie Hizero na drewnianej podłodze.

Płytki na wysoki połysk z fugami

Kto ma błyszczące płytki, ten zna smugi po zwykłym mopie. Na połysku najlepiej widać każdy zaciek i każdy ślad łapy. Hizero zbiera brudną wodę od razu, zamiast rozmazywać ją po podłodze, dlatego u mnie płytki zostają czyste bez smug. Fugi przy codziennym myciu nie zarastają brudem tak szybko, bo nie zostaje w nich brudna woda z wiadra.

Płytki matowe i panele

Na matowych płytkach i panelach Hizero radzi sobie bez problemów. Matowe płytki mają strukturę, w której lubi zbierać się brud, a wałek dobrze go wyciąga. Na panelach liczy się to samo co przy drewnie: mała ilość wody i szybkie schnięcie.

Hizero przy psie i małych dzieciach – dlaczego to był game changer

Co mnie przekonało? Przede wszystkim moje życie w tamtym czasie. Mieszkałam wtedy w mieszkaniu na poddaszu, więc owczarek nie wybiegał do ogrodu – chodził na spacery i po każdym wracał z brudnymi łapami, a do tego gubił ogromne ilości sierści. Dzieci rozszerzające dietę to codzienne plamy z jedzenia. A dzieci raczkujące to dodatkowo kwestia higieny – nie chciałam, żeby czołgały się po podłodze, po której chwilę wcześniej przeszedł pies prosto ze spaceru.

Największa zmiana? Oszczędność czasu. Nie musiałam już codziennie najpierw odkurzać, a potem myć podłóg. Jedno przejście i podłoga była czysta, umyta i prawie sucha. Przy dużej ilości pracy i dwójce małych dzieci to było dla mnie coś, za co naprawdę byłam wdzięczna.

Dziś moi chłopcy są starsi i sami używają Hizero – na zmianę z innymi sprzętami. To też spory plus: sprzęt jest na tyle prosty w obsłudze, że dzieci bez problemu mogą pomóc w sprzątaniu.

Testy na Instagramie a codzienność – uczciwie

Jeśli obserwujesz mnie na Instagramie, widziałaś pewnie moje testy, na których celowo robię na podłodze duży bałagan i pokazuję, jak Hizero sobie z nim radzi. Chcę być z Tobą szczera: na co dzień nie używam go do takich ogromnych zabrudzeń. Testy są po to, żeby pokazać jego możliwości.

W normalnej sytuacji, kiedy ktoś wyleje cały talerz zupy, najpierw zgarniam większość ręcznikiem papierowym, a dopiero potem przejeżdżam Hizero. Dlaczego? Bo po takim „testowym” bałaganie mopa trzeba porządnie, gruntownie umyć. A przy codziennym zabrudzeniu – kurz, sierść, okruchy, ślady łap – wystarczy normalne opróżnienie pojemników i samoczyszczenie.

Wady Hizero po 6 latach – co może kogoś irytować

Nie ma sprzętów idealnych, więc teraz to, czego zwykle nie mówią reklamy – i co może przeszkadzać, nawet jeśli dla mnie nie jest to problem.

  • Trzeba go myć. To może irytować wiele osób, bo przyzwyczailiśmy się oczekiwać, że wszystko zrobi się samo. Ale nie ma takiego sprzętu, którego nie trzeba czyścić. Każdy mop działający na tej samej zasadzie – z wałkiem, szczotką, kanalikami i zbiornikami – trzeba co jakiś czas rozłożyć i umyć, a nie tylko otworzyć i wypłukać. Gruntowne czyszczenie przy moim trybie sprzątania wystarczy mi raz w tygodniu (częściej tylko wtedy, gdy nagrywam dla Was testy) i to naprawdę chwila. Dla mnie ten minus jest trochę na wyrost.
  • Jeśli o niego nie zadbasz, zacznie brzydko pachnieć. Brudna woda albo resztki jedzenia zostawione w pojemnikach to prosty przepis na nieprzyjemny zapach – a w pojemniku na suche odpadki nawet na pleśń.
  • Cena. To wydatek rzędu kilku tysięcy złotych, więc nie jest to impulsowy zakup. U mnie zwrócił się w czasie, którego nie tracę na podwójne sprzątanie, ale rozumiem, że dla wielu osób to duża kwota.
  • Nie wyrzuciłam odkurzacza. Do dywanu, schodów czy dokładnego przejechania krawędzi nadal przydaje mi się odkurzacz. Hizero jest do twardych podłóg.

Jak dbam o Hizero, żeby służył latami i nie śmierdział

Po sześciu latach mam swoją rutynę. Jeśli dopiero kupujesz Hizero, potraktuj to jako ściągawkę. Jak to robię krok po kroku, pokazuję też na Instagramie.

  1. Po każdym sprzątaniu – najpierw opróżnij, potem samoczyszczenie. Zanim włączysz samoczyszczenie, wyjmij wszystkie brudy z pojemnika na suche odpadki – zwłaszcza jeśli sprzątałaś jedzenie, bo inaczej spleśnieje – i wylej brudną wodę. Dopiero wtedy uruchom samoczyszczenie.
  2. Otwarta klapa do przeschnięcia. Zalecane jest zostawianie otwartej klapy po sprzątaniu, żeby wszystko mogło wyschnąć. Przyznam szczerze, że na co dzień sama nie zawsze to robię.
  3. Raz w tygodniu gruntowne czyszczenie – przy moim trybie sprzątania to wystarcza. Myję elementy miękką szczoteczką.
  4. Pamiętaj o wszystkich elementach, nie tylko o wałku. Większość osób zapomina o wycieraczce: otwórz boczną klapę, w której jest przezroczysty filtr – tam właśnie wyciąga się wycieraczkę. Umyj też separator, a pokrywę zbiorniczka raz na jakiś czas rozłóż na części i dokładnie wyczyść.
  5. Po dużym bałaganie (sos, zupa, błoto) czyszczę go od razu i dokładnie, a nie „jutro”.
  6. Przed wyjazdem na weekend czy dłuższy urlop myję mopa, wyjmuję wałek i zostawiam go obok na tacy, a klapę zostawiam otwartą.
  7. Duże zabrudzenia najpierw zbieram ręcznikiem, a dopiero potem myję Hizero. Mniej brudu w środku to mniej pracy przy czyszczeniu.

To naprawdę nie jest dużo pracy, jeśli wejdzie w nawyk. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy o sprzęcie zapominamy – dokładnie tak samo jak z zostawionym w wiadrze brudnym mopem.

Dokładną instrukcję gruntownego mycia – wszystkie 11 kroków, od zbiorników po wycieraczkę – opisałam w osobnym wpisie: Jak czyścić Hizero krok po kroku.

Awarie i serwis – jak było u mnie

Mój obecny mop nie był ani razu w serwisie. Poprzedni model – biały – trafił do serwisu raz, z tego co pamiętam, chodziło o problem z baterią. Z obsługi byłam bardzo zadowolona: firma wysłała do mnie karton i kuriera, zabrali sprzęt, naprawili go i odesłali – bez żadnego kombinowania po mojej stronie. Przy sprzęcie używanym codziennie przez kilka lat, przy psie i dzieciach, uważam to za bardzo dobry wynik.

Hizero, parownica, zwykły mop czy odkurzacz z mopem?

Miałam wszystkie te sprzęty, więc porównam je z własnego doświadczenia:

Zwykły mopParownicaOdkurzaczHizero
Zbiera sierść i okruchysłabonietaktak
Myje podłogętaktaknietak
Mokry bałagan (jogurt, sok)rozmazujesłaboniezbiera
Brudna woda na podłodzetak, z wiadranie–nie, osobny zbiornik
Czas schnięciadługośrednio–prawie od razu
Ile etapów sprzątania2 (odkurzanie + mycie)21, ale bez mycia1
Porównanie na podstawie mojego doświadczenia na twardych podłogach.

Parownica była świetna do dezynfekcji, ale nie zbierała sierści ani okruchów, więc i tak trzeba było najpierw odkurzyć. Zwykły mop przy psie i dzieciach to była walka z wiatrakami – po kilku metrach woda w wiadrze była brudna i tylko rozmazywałam brud. Odkurzacz zostaje u mnie do dywanu, schodów i krawędzi.

Dla kogo Hizero F600, a dla kogo nie?

Polecam Ci go, jeśli:

  • masz psa lub kota, który gubi sierść i nanosi brud z dworu,
  • masz małe dzieci – rozszerzanie diety, raczkowanie, rozlane napoje,
  • w domu przeważają twarde podłogi: płytki, panele, drewno, winyl,
  • dużo pracujesz i chcesz skrócić sprzątanie podłóg do jednego etapu,
  • chcesz ograniczyć chemię do podłóg.

Zastanów się dwa razy, jeśli:

  • w domu masz głównie dywany i wykładziny,
  • mieszkasz w małym mieszkaniu bez zwierząt i dzieci, gdzie podłogi myjesz raz w tygodniu – wtedy może się nie opłacić.

Czy po 6 latach kupiłabym Hizero jeszcze raz?

Tak. Bez zastanowienia. Sześć lat temu kupiłam go z myślą o psie i dzieciach, dziś używam go na zupełnie innych podłogach i nadal nie wyobrażam sobie wrócić do mopa z wiadrem. Owszem, trzeba o niego dbać – ale to kilka minut w tygodniu, a nie problem ze sprzętem.

I nadal uważam, że każda mama małych dzieci zasługuje na taki sprzęt.

Najczęściej zadawane pytania o Hizero F600

Czy Hizero odkurza?

Nie w klasycznym sensie – nie ma ssania. Zbiera jednak okruchy, sierść, kurz i płyny dzięki obracającemu się wałkowi, więc na twardych podłogach u mnie zastępuje codzienne odkurzanie i mycie jednocześnie.

Czy trzeba odkurzać przed użyciem Hizero?

Na co dzień nie – jedno przejście wystarcza. Odkurzacz czasem się jednak przydaje, na przykład żeby mocniej przejechać krawędzie. Gruntownie odkurzam przynajmniej raz w tygodniu – mam dywan w części salonowej, a chłopcy regularnie odkurzają schody. Zdarza się też, że zamiast Hizero sięgają po odkurzacz.

Czy Hizero nadaje się do drewnianej podłogi?

U mnie na naturalnym drewnie sprawdza się bardzo dobrze, bo zostawia mało wody i podłoga szybko schnie. Zawsze jednak sprawdź zalecenia producenta swojej podłogi i używaj niższego poziomu wody.

Czy Hizero sprawdzi się przy psie?

To był główny powód, dla którego go kupiłam – przy długowłosym owczarku niemieckim. Sierść i ślady łap po spacerze zbiera razem z myciem. Pamiętaj tylko, żeby regularnie czyścić miejsca, gdzie zbierają się włosy.

Czy Hizero śmierdzi?

Tylko wtedy, gdy się o niego nie dba. Po każdym sprzątaniu opróżnij pojemnik na suche odpadki i wylej brudną wodę, dopiero potem uruchom samoczyszczenie. Raz w tygodniu wyczyść go gruntownie – razem z wycieraczką, separatorem i pokrywą zbiorniczka.

Ile trwa czyszczenie Hizero?

Opróżnienie pojemników i samoczyszczenie po sprzątaniu to chwila. Gruntowne czyszczenie robię raz w tygodniu i też nie zajmuje dużo czasu – częściej czyszczę go tylko po dużym bałaganie albo po nagrywaniu testów.

Jaki metraż ogarnia Hizero na jednym ładowaniu baterii?

Według danych podawanych dla modelu F600 bateria wystarcza na około 60 minut pracy, co przekłada się na nawet ok. 150 m² podłogi. Na codzienne sprzątanie podłóg w domu w zupełności mi to wystarcza.

Jaką powierzchnię umyje Hizero na jednym zbiorniczku wody?

Zbiornik na czystą wodę w modelu F600 ma około 600 ml. Ile metrów umyjesz na jednym napełnieniu, zależy od ustawionej ilości wody i stopnia zabrudzenia – przy drewnie, gdzie używam mniej wody, wystarcza na dłużej.

Czy dzieci mogą używać Hizero?

Moi chłopcy używają go na zmianę z innymi sprzętami. Obsługa jest prosta, więc starsze dzieci spokojnie dadzą radę pomóc przy sprzątaniu.

Masz pytania o Hizero? Napisz do mnie

Jeśli zastanawiasz się nad Hizero i chcesz zapytać, jak sprawdzi się przy Twoich podłogach, zwierzakach czy dzieciach – napisz do mnie. Odpowiadam na każdą wiadomość i chętnie podpowiem, czy to sprzęt dla Ciebie.

Jeśli ciekawi Cię, jak wygląda dom, w którym Hizero jeździ codziennie, przeczytaj, dlaczego zamieszkałam w szeregówce zamiast w domu wolnostojącym, albo zajrzyj do zakładki O mnie. Kody rabatowe i warunki specjalne od firm, z którymi współpracuję, znajdziesz w zakładce Rabaty, a codzienność – na moim Instagramie @nieperfekcyjny.dom.

Wpis zawiera treści reklamowe – współpracuję z Hizero prowizyjnie (za sprzedaż z mojego polecenia otrzymuję prowizję). Dane techniczne pochodzą od producenta i sprzedawców, opinia jest moja własna, oparta na kilkuletnim używaniu.

Tekst powstał na podstawie moich własnych doświadczeń i nagrań. Przy redakcji korzystałam z pomocy narzędzi AI – wszystkie opinie i historie są moje.

Odpowiedzi

  1. Awatar Hizero na drewnianej podłodze – czy nie niszczy drewna? Moje doświadczenie – Nieperfekcyjny Dom

    […] Jeśli chcesz poczytać ogólnie o tym, jak sprawdza się Hizero u mnie po latach (także na płytkach i przy psie), zajrzyj do mojej pełnej opinii o Hizero F600. […]

    Polubienie

  2. Awatar Jak czyścić Hizero krok po kroku? Gruntowne mycie w mniej niż 10 minut – Nieperfekcyjny Dom

    […] dopiero zastanawiasz się nad zakupem, przeczytaj moją opinię o Hizero F600 po latach używania. A o tym, jak sprzątam cały dom, trochę opowiadam też we wpisie o życiu w […]

    Polubienie

Skomentuj