Czy warto zatrudnić projektanta wnętrz? Jak Leśniak Design zaprojektował moją szeregówkę

Reklama – współpraca afiliacyjna. Od 2026 roku współpracuję z Leśniak Design prowizyjnie: jeśli skorzystasz z mojego polecenia lub hasła, otrzymam prowizję. Projekt mojego domu zamówiłam wcześniej i zapłaciłam za niego normalną cenę, bez rabatu. Opisuję moje własne doświadczenia.

Najwięcej pytań na Instagramie dostaję o moją kuchnię, salon i schody. Co mam na ściance TV? Z czego jest kuchnia? Jakie to lampy? Skąd te lustra? Odpowiedź jest prosta: prawie wszystko dobierał mój projektant wnętrz, pan Jacek Leśniak z pracowni Leśniak Design.

W tym wpisie opowiadam, dlaczego zdecydowałam się na projekt wnętrz szeregówki, co dokładnie dostałam od projektanta, które pomieszczenia zaprojektował – i których żałuję, że mu nie zleciłam. Na końcu znajdziesz odpowiedzi na pytania, które dostaję najczęściej, w tym to, czy projektant wnętrz się opłaca.

Dlaczego zdecydowałam się na projektanta wnętrz

Byłam bardzo zapracowana. Jako samotna mama z dwójką dzieci, prowadząca własną firmę, nie miałam czasu na rozmyślanie, co zrobić, a czego nie robić. Przeglądałam inspiracje, bo chciałam wiedzieć, czego chcę i jaki klimat ma mieć mój dom – ale na szersze poszukiwania, porównywanie materiałów i dopasowywanie wszystkiego do siebie czasu już nie było.

Urządzanie domu to setki decyzji: układ kuchni, wysokość blatu, rozmieszczenie gniazdek i oświetlenia, kolor frontów, rodzaj płytek, lampy, lustra. Każda z nich wpływa na kolejną. Dla mnie oddanie tego w ręce kogoś, kto robi to zawodowo, było po prostu rozsądną decyzją.

Projektant wnętrz czy sztuczna inteligencja?

Ładną wizualizację – nie oszukujmy się – może dziś zrobić nawet sztuczna inteligencja. Wpiszesz kilka słów i dostaniesz piękny obraz salonu czy kuchni. Ale projekt wnętrz to dużo więcej niż obrazek. To dokładne wymiary, rysunki dla wykonawców, dobór konkretnych produktów i ktoś, kto odpowie ekipie na pytania, gdy w trakcie remontu coś nie pasuje. Tego AI za Ciebie nie zrobi.

Co dostałam w projekcie wnętrz

  • Dokładne wymiary dla podwykonawców – stolarz, glazurnik czy elektryk wiedzieli, co i gdzie mają zrobić.
  • Linki do produktów – lamp, dodatków i wykończeń, więc nie musiałam sama szukać, co do czego pasuje.
  • Wsparcie na etapie realizacji – ekipy kontaktowały się bezpośrednio z panem Jackiem, gdy trzeba było coś wyjaśnić.

Dla mnie to była ogromna oszczędność czasu i pieniędzy. Mniej pomyłek oznacza mniej poprawek, a każda poprawka na budowie kosztuje. Projektant był do dyspozycji także później – przy wyborze podłogi powiedziałam, którą chcę, a on potwierdził, że jest piękna i będzie pasować do reszty wnętrza.

Co zaprojektował pan Jacek

Kuchnię z salonem, klatkę schodową, przedpokój na dole i na górze oraz dwie łazienki na piętrze – czyli te miejsca, które podobają się Wam najbardziej. Projekt właściwie od razu mi się spodobał i zaakceptowałam go praktycznie w 100%. Drobne zmiany nanosiliśmy tylko przy przedpokoju i szafach.

Kuchnia i salon

Ścianka TV, blat, kuchnia, lampy – to wszystko pochodzi z projektu i to właśnie o te elementy pytacie mnie najczęściej. Jedyna większa zmiana to kanapy: zamiast tych z projektu zrobił mi je stolarz na zamówienie.

Schody, które robią wrażenie

Nie chciałam tradycyjnej szklanej zabudowy schodów – ze względu na czystość, estetykę i to, że jest dziś bardzo standardowa. Szkło przy schodach to w domu z dziećmi i psami ciągłe ślady rąk i łap. Pan Jacek zaprojektował wizję schodów z białym, metalowym wykończeniem. Robi na mnie ogromne wrażenie, uwielbiam je i nie zmieniłabym w nich niczego.

Lustra w kolorze dymionego brązu

W projekcie pojawiło się sporo luster i to jest dla mnie rewelacja. Lustra są w kolorze dymionego brązu. Wiadomo, taki odcień troszeczkę przyciemnia odbicie, ale właśnie dzięki temu lustro nadaje wnętrzu wspaniałego, ciepłego klimatu. Pięknie optycznie powiększa też przestrzeń, co w szeregówce ma ogromne znaczenie, i sprawia, że dom wygląda na bardziej przemyślany.

Tak mi się to spodobało, że część luster dodałam później sama. Umieściłam je tam, gdzie to było możliwe, tak żeby odbijały ogród i wpuszczały więcej zieleni do środka domu. Dzięki temu nawet z wnętrza mam wrażenie, że ogród jest bliżej.

Dwie łazienki zamiast łazienki i garderoby

W całym domu mamy łącznie trzy łazienki, z czego dwie są na piętrze. W pierwotnym projekcie domu była tam jedna łazienka i garderoba. Przerobiliśmy to na dwie łazienki z prysznicem i obie zaprojektował pan Jacek. Jedna jest moja: z prysznicem i wanną. Druga należy do chłopaków. Przy dwójce rosnących synów to była jedna z najlepszych decyzji w całym domu.

Najbardziej podziwiam to, co pan Jacek zrobił w łazience chłopaków, czyli w bardzo małym pomieszczeniu. Doskonale wkomponował w nią mały prysznic, pralkę i suszarkę. Mam nadzieję, że chłopcy jeszcze się pod tym prysznicem pomieszczą, jak urosną. Projekt małej łazienki z pralką i suszarką to coś, z czym wiele osób się męczy, bo liczy się każdy centymetr, a wszystko i tak ma być wygodne i ładne. Tutaj wszystko jest na swoim miejscu.

W łazience chłopaków ostatecznie podmieniłam płytki na bardziej dziecięce. To dobry przykład, że projekt nie jest „wykuty w kamieniu” – układ i rozwiązania zostały, a wykończenie dopasowałam do tego, kto będzie z łazienki korzystał.

Czego nie zleciłam projektantowi – i żałuję

  • Spiżarnia – nie zleciłam jej projektu i dziś już bym ją przerabiała.
  • Sypialnia – też nie była w projekcie. Raz już ją zmieniałam i znów bym ją przerobiła.

Jeśli zastanawiasz się, czy zlecać projekt całego domu, czy tylko najważniejszych pomieszczeń – z mojego doświadczenia te „mniej ważne” pomieszczenia potem najbardziej uwierają. Właśnie tam najczęściej coś bym dziś poprawiała.

Pokoje chłopców zaprojektuje pan Jacek – na 200%. Czekam tylko na dobry moment. Synowie mają 9 i 10 lat i bardzo różne oczekiwania, więc czekam, aż ich wizja się ustabilizuje. Myślę, że za rok, dwa zrobimy pokoje bardziej pod nastolatków.

Mój dom wciąż nie jest skończony

Ten dom nie jest perfekcyjny. Nie mam jeszcze listew przypodłogowych, a w przedpokojach trochę zmieniam koncepcję – może pojawi się tapeta. Z niektórymi etapami po prostu czekam. I to jest w porządku: dobry projekt daje kierunek, a dom można dokańczać we własnym tempie.

Hasło „Nieperfekcyjny Dom”

Jeśli myślisz o projekcie wnętrz, przy kontakcie z Leśniak Design powołaj się na hasło „Nieperfekcyjny Dom” – dostaniesz rabat.

Najczęstsze pytania o projektanta wnętrz

Czy projektant wnętrz się opłaca?

W moim przypadku zdecydowanie tak. Zaoszczędziłam czas i pieniądze, bo ekipy miały dokładne wymiary, ja – gotowe linki do produktów, a w trakcie realizacji było wsparcie projektanta. Mniej pomyłek na budowie to mniej kosztownych poprawek.

Ile kosztuje projekt wnętrz?

Nie da się podać jednej ceny, bo każdy projekt jest wyceniany indywidualnie. Znaczenie mają zakres pakietu, liczba pomieszczeń, metraż i czas pracy projektanta. Najlepiej po prostu poprosić o wycenę – a przy kontakcie z Leśniak Design powołać się na hasło „Nieperfekcyjny Dom”.

Dlaczego projektant, a nie wizualizacja z AI?

Sztuczna inteligencja zrobi ładny obraz, ale nie da Ci wymiarów dla stolarza i glazurnika, nie dobierze konkretnych produktów do Twojego metrażu i nie odpowie ekipie na pytania w trakcie remontu. Projektant zna też rozwiązania, na które samemu trudno wpaść – jak zmieszczenie pralki, suszarki i prysznica w bardzo małej łazience.

Czy można zaprojektować tylko część domu?

Tak – ja tak zrobiłam. Projekt objął kuchnię z salonem, schody, przedpokoje i dwie łazienki. Spiżarnię i sypialnię urządzałam sama i właśnie te dwa pomieszczenia dziś bym przerobiła, więc dziś zleciłabym więcej.

Czy można zmieniać coś w gotowym projekcie?

Tak. Ja zaakceptowałam projekt prawie w całości, ale kanapy zamówiłam u stolarza, w łazience chłopców podmieniłam płytki na bardziej dziecięce, a lustra dołożyłam w kolejnych miejscach. Dobry projekt zostawia przestrzeń na takie zmiany.

Czy projektant pomaga w trakcie remontu?

U mnie tak – ekipy kontaktowały się bezpośrednio z panem Jackiem, a ja mogłam skonsultować z nim np. wybór podłogi. Zakres takiego wsparcia warto ustalić przy zamawianiu projektu.


Jak wygląda kuchnia na co dzień, pokazałam też we wpisie o bezdotykowej baterii z filtrem wody. Przeczytaj też, dlaczego wybrałam szeregówkę, i zajrzyj do mojego ogrodu zimowego. Wnętrza pokazuję na Instagramie @nieperfekcyjny.dom, a hasła i rabaty znajdziesz na stronie Rabaty.

Tekst powstał na podstawie moich własnych doświadczeń i nagrań. Przy redakcji korzystałam z pomocy narzędzi AI – wszystkie opinie i historie są moje.

Skomentuj