Projekt mojej szeregówki – ten sam dom, a każdy inny. Co zmieniłam ja, a co sąsiedzi

„Jaki to projekt domu?” – to pytanie dostaję prawie pod każdym filmikiem z mojej szeregówki. Odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Na naszym osiedlu stoją 22 domy w trzech rzędach, wszystkie według tego samego projektu – a mimo to chyba żaden nie jest taki sam w środku. W tym wpisie pokazuję projekt bazowy, opowiadam, co zmieniłam u siebie i co zrobili sąsiedzi. Jeśli kupujesz szeregówkę od dewelopera, to może być dla Ciebie najciekawsza część.

W skrócie

  • To nie jest gotowy projekt z katalogu, tylko projekt przygotowany dla dewelopera i tego konkretnego osiedla.
  • Na osiedlu są 22 domy w trzech rzędach, z ogródkami różnej wielkości – ja mam największy.
  • U siebie wyburzyłam ściankę z drzwiami w wiatrołapie i zamieniłam garderobę na drugą łazienkę.
  • Sąsiedzi mają prysznic na dole, dodatkową sypialnię, garderobę, schody w innej konfiguracji i stoły zamiast wyspy.

Jaki to projekt domu?

Muszę Was rozczarować – nie podam nazwy gotowego projektu, bo takiej po prostu nie ma. Kupiłam dom od dewelopera, a z dokumentacji wynika, że to projekt przygotowany specjalnie dla tego osiedla domów w zabudowie szeregowej. Nie kupicie go więc w biurze projektów jak projektu z katalogu.

Osiedle tworzą 22 domy ustawione w trzech rzędach. Domy mają ten sam układ, ale różnią się działkami – ogródki mają różną wielkość, a mój jest największy na całym osiedlu. Sam dom ma ok. 132 m² razem z garażem. Dokładny metraż każdego pomieszczenia rozpisałam we wpisie moja szeregówka – 132 m² na działce 470 m².

Projekt bazowy szeregówki – parter i piętro

W projekcie na parterze jest wiatrołap z drzwiami, toaleta, dwa pomieszczenia gospodarcze, garaż i otwarta strefa dzienna – salon z kuchnią i jadalnią. Na piętrze są trzy sypialnie, łazienka, korytarz i małe pomieszczenie pomocnicze, przewidziane na garderobę. Nad piętrem jest strych.

Projekt szeregówki – rzut parteru
Rzut parteru z projektu bazowego.
Projekt szeregówki – rzut piętra
Rzut piętra z projektu bazowego.
Salon szeregówki w stanie deweloperskim
Tak wyglądał mój salon w stanie deweloperskim.

Co zmieniłam w projekcie u siebie

Wyburzona ścianka w wiatrołapie – zamiast przedpokoju otwarta przestrzeń

W projekcie wiatrołap był oddzielony od reszty domu ścianką z drzwiami. Ja tę ściankę wyburzyłam. Wcześniej mieszkałam na poddaszu i jestem przyzwyczajona do przestrzeni – chciałam ją tu w jakiś sposób powiększyć. Dzięki temu, wchodząc do domu, nie trafiam do ciasnego przedpokoju z drzwiami, tylko od razu do otwartej, wysokiej przestrzeni aż do sufitu. Na co dzień bardzo mi to odpowiada.

Docelowo, zgodnie z projektem, mam w tym miejscu wstawić duże szklane drzwi w złotej, szczotkowanej ramie. I szczerze – zastanawiam się, czy wciąż są potrzebne. Jedyny minus braku drzwi czuję zimą: kiedy do chłopców przychodzą koledzy i drzwi wejściowe są dłużej otwarte, wychładza się cały parter. Po obu stronach przejścia mam zabudowę meblową, a między nimi framugę przygotowaną pod drzwi – i ten wystający element trochę mnie drażni. Gdybym od początku wiedziała, że drzwi nie będzie, zrobiłabym jedną ciągłą ścianę mebli. Więc może kiedyś się na te drzwi odważę.

Wiatrołap w szeregówce od strony salonu – powiększanie przejścia
Wiatrołap od strony salonu – tu powiększaliśmy przejście.

Garderoba zamieniona na drugą łazienkę

Na piętrze, w miejscu garderoby, zrobiłam drugą łazienkę – łazienkę chłopców z prysznicem, umywalką i pralką z suszarką. Wiele osób na osiedlu zostawiło tam garderobę i to też jest fajne rozwiązanie. Ale kiedy pomyślałam, że moi chłopcy mieliby się za każdym razem kąpać w mojej łazience – także wtedy, kiedy będą mieć 18 czy 20 lat, jeśli jeszcze będą ze mną mieszkać – wiedziałam, że to nie dla nas. Wolę mieć dwie łazienki kosztem szaf.

Duża wyspa zamiast stołu

W kuchni postawiłam na dużą wyspę zamiast stołu. Z tego, co widzę przez okna sąsiadów, większość osób wybrała duży stół albo połączenie mniejszej wyspy ze stołem. Nie wiem, czy ktokolwiek na osiedlu ma tylko jedną dużą wyspę, tak jak ja.

Jak mój dom wygląda dziś – home tour

Tak wygląda projekt bazowy po wszystkich moich zmianach. Najpierw parter – otwarta przestrzeń od wejścia, salon, kuchnia z wyspą i wyjście do ogrodu – a potem piętro z sypialniami i łazienkami.

Home tour – parter.
Home tour – piętro.

Ten sam projekt, różne domy – co zrobili sąsiedzi

Nie byłam w większości domów na osiedlu, więc opisuję to, co wiem z rozmów i co widać z zewnątrz. Ale już to pokazuje, jak różnie można zagospodarować ten sam projekt.

Prysznic na parterze

Sporo osób powiększyło toaletę na dole i zrobiło w niej prysznic. Ja tego nie zrobiłam, bo musiałabym poświęcić spiżarnię, a ta jest dla mnie na wagę złota.

Dodatkowa sypialnia dla większej rodziny

Jedni sąsiedzi, którzy mają więcej dzieci, przearanżowali piętro tak, żeby zyskać dodatkowy pokój. W miejscu, gdzie ja mam swoją dużą łazienkę, zrobili sypialnię. Łazienkę przenieśli do pomieszczenia pomocniczego, które powiększyli kosztem dawnej łazienki i sąsiedniej sypialni. Wszystkie pomieszczenia się zmieściły – i to pokazuje, ile da się wycisnąć z tego samego metrażu.

Garderoba zamiast drugiej łazienki

Wiele osób zostawiło na piętrze garderobę, tak jak przewidywał projekt. Mają wtedy jedną łazienkę na piętrze, ale więcej miejsca na ubrania.

Strych jako dodatkowe pomieszczenie do przechowywania

Na strych wchodzi się przez klapę w suficie – otwiera się ją specjalnym kluczem, a potem rozkłada schody drabinowe. Część sąsiadów zagospodarowała strych jako dodatkowe pomieszczenie do przechowywania rzeczy. I to jest akurat coś, czego trochę żałuję, że jeszcze nie zrobiłam. Ale to da się nadrobić w każdej chwili.

Schody w innej konfiguracji

Schody we wszystkich domach są w tym samym miejscu, ale mają różną konfigurację. W salonie stoi słup, który podtrzymuje piętro. U mnie schody są ustawione tak, że słupa nie da się obejść. U niektórych sąsiadów schody są skonstruowane inaczej i słup można obejść – ale wtedy kanapa musi stać inaczej i nie może być tak duża. Każda wersja ma swoje plusy, a wybór schodów wpływa na to, jak urządzisz cały salon.

Kupujesz szeregówkę od dewelopera? O tym pomyśl wcześniej

Moje doświadczenie i to, co widzę u sąsiadów, pokazuje jedno: projekt szeregówki to tylko punkt wyjścia. Zanim zaczniesz wykończenie, zastanów się:

  • ile łazienek potrzebujesz za 10 lat – dzieci rosną szybciej, niż się wydaje;
  • czy potrzebujesz dodatkowego pokoju – przy większej rodzinie da się go „wyczarować” z tego samego metrażu;
  • gdzie będziesz przechowywać rzeczy – spiżarnia, garaż i strych w szeregówce są na wagę złota;
  • jak schody wpłyną na salon – od ich konfiguracji zależy ustawienie kanapy;
  • wyspa czy stół – i ile miejsca zostanie na resztę kuchni.

Jeśli kupujesz dom jeszcze w budowie, zapytaj dewelopera, czy możesz coś zmienić w układzie – na przykład przesunąć ściankę albo przenieść podejście pod prysznic. Zrobienie tego przed wykończeniem jest dużo prostsze niż przeróbki później. O tym, co zrobiłabym inaczej w ogrodzie, piszę we wpisie błędy w ogrodzie przy szeregówce.

FAQ – projekt szeregówki

Jaki to projekt domu?

To nie jest gotowy projekt z katalogu. Dom kupiłam od dewelopera, a projekt został przygotowany dla tego konkretnego osiedla.

Czy w szeregówce można zmienić układ pomieszczeń?

Tak – na naszym osiedlu ten sam projekt ma wiele wersji: z prysznicem na dole, dodatkową sypialnią, drugą łazienką albo garderobą i różnymi schodami.

Druga łazienka czy garderoba?

Ja wybrałam drugą łazienkę dla chłopców, bo myślę o tym, jak będziemy żyć, kiedy dorosną. Garderoba to dobre rozwiązanie, jeśli wystarczy Wam jedna łazienka na piętrze.

Ile domów jest na osiedlu?

22 domy w zabudowie szeregowej, w trzech rzędach.

Jak wchodzi się na strych w szeregówce?

U nas przez klapę w suficie, otwieraną specjalnym kluczem, i rozkładane schody drabinowe.

Opis zmian u sąsiadów opiera się na rozmowach i tym, co widać z zewnątrz. Przy redakcji korzystałam z pomocy narzędzi AI.

Dodaj komentarz